pies sasiada biega luzem
158 views, 10 likes, 5 loves, 3 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Buldog Mantra: Moja grzeczna niunia 殺殺殺殺 biega luzem po ogrodzonej działce I wraca na przywołanie @doghabitsradom
Ja mieszkam w podmiejskiej dzielnicy i jeśli biega luzem jakiś pies to raczej kundel,w dodatku bezpański. Raz się zdarzyło, że uciekły psy uważane powszechnie za niebezpieczne i nie
Dobra, skąd to masz człowieku? xD to tam luzem biega po ogrodzie czy co? Kliknij żeby zobaczyć. dziwneobrazki.pl
RE: Pies i wspólne podwórko. Falco345 jeżeli twój sąsiad nie życzy sobie aby pies biegał po również jego placu to jest jego święte prawo. Sytuacja ta wynika stąd że istnieją dwaj współwłaściciele i to od ich woli zależy całkowity zarząd nad działką. Domniemuję również że udziały są równe 1/2.
ŁOMIANKI, Warszawska, biega pies. CZY KTOŚ GO ZNA? UDOSTĘPNIAJCIE PROSZĘ, DZIĘKUJĘ (wiadomość z godz. 13.15) Biega przy urzędzie przy ul Warszawskiej 115
Die Zeit Kennenlernen Er Sucht Sie. 16:40 Pies biega sobie na zewnątrz i atakuje przechodzących. Właściciel nie tylko ma to gdzieś, ale też...Mieszkam na pewnym zadupiu. W drodze na przystanek autobusowy mijam ulicę, na której jest troszkę domków i ludzi. Właściwie na każdej posesji tam znajduje się przynajmniej jeden pies. Bywało, że psy podgryzały, bo brama otwarta i tak dalej, ale nie były jakoś szczególnie agresywne, do czasu aż stały się większe. Jakiś tydzień temu w tych okolicach padłem ofiarą sporego owczarka niemieckiego. Pobolało, siniak został, ale krwi nie upuścił. Więc raczej nie miałem się czego bać, ale mimo wszystko wyjaśniłem sobie to z właścicielem. Okazało się, że pies był szczepiony, ale od jakiegoś czasu ma małe, więc najprawdopodobniej instynktownie chciał je obronić. Przeprosiny usłyszałem. No i tutaj wszystko ładnie, super. Taki właściciel jest godny pochwały. Rzucono mi nawet dziś, moja mama też została ugryziona. Tym razem do krwi i przez psa z innego domu na tej samej ulicy. Ten właściciel miał pełno psów. Pojawiały się i znikały. Teraz został im się jeden, też wielkości owczarka niemieckiego, ale nie wiem co to za rasa. Biegał sobie na zewnątrz z dala od domu i ugryzł. Dla świętego spokoju mama pojechała po szczepionkę przeciwtężcową, a w drodze powrotnej chciała pogadać z właścicielem, który znany jest z bagatelizowania spraw dot. właśnie jego psów, które dla niego są misiaczkami i w ogóle ruchable nawet. Sąsiedzi też się skarżą, ale nikt z tym nic jak dotąd nie zrobił. Może ze strachu, bo typ jest naprawdę skurwysynem. Oczywiście moja mama dowiedziała się, że pies był szczepiony, dzięki innej osobie z tego domu. Ale ten typ, właściwy właściciel, który ma jakieś z 25 lat, naskoczył na moją mamę i zaczął jej grozić policją (oh rly?). Moja mama wróciła z łzami do domu i bała się cokolwiek zrobić, bo typ ma niemały autorytet. A jego zachowanie jest w stylu ,,powybijam Ci okna i spalę garaż".tl;drWłaściciel psa jest nieodpowiedzialny. Taki człowiek-skurwiel. Jego pies stanowi zagrożenie (pomyśl: a co, gdyby dziecko tędy przechodziło). Co można zrobić, żeby wbić temu tępakowi coś do głowy i uświadomić, że jego misiaczek wcale nie jest taki niegroźny. Policja wystarczy? 16:52 Policja nic nie zrobi, no może parsknie z powództwa cywilnego? Ale z sądami też może być niewesoło, niska szkodliwość społeczna czynu itd.. 16:57 Serio, tak cienko? No, to chyba muszę mu po prostu nakopać do dupy. 17:04 Ogólnie możesz się bawić w sąd z powództwa cywilnego. Wygrasz, ale i tak ci spalą garaż zapewne. Druga opcja spalić garaż sąsiadowi zawczasu i powybijać mu okna, a potem nakopać. Ewentualnie cichaczem to zrobić. U mnie np. był taki chojrak parkujący jakimś wielkim SUVem przed klatką. Do czasu jak mu "nieznani sprawcy" dokumentnie go porysowali kluczami. Zadziałało szybciej niż otruć kundla - jak raz zaatakował, to za chwilę zagryzie jakieś dziecko jadące spokojnie rowerkiem. Chcesz mieć dziecko na sumieniu, że nie zareagowałeś? Jak przyjedzie TVN wtedy i cię zapyta czemu nie otrułeś kundla to co powiesz? 17:04 Raz jak mnie pies zaczal gryzc, to zlapalem jakiegos kija i mu natluklem. Potem musialem sie rodzicom tlumaczyc, bo gosc chcial podac sprawe do sadu, za znecanie sie nad zwierzeciem 17:08 Dzięki Aurelius. W takim razie porysuję mu psa. Powinno zadziałać. 17:09😁 Jak przyjedzie TVN wtedy i cię zapyta czemu nie otrułeś kundla to co powiesz?Jak otruje kundla, to TVN też przyjedzie i zapyta, czemu go otruł. 17:27 odpowiedzwert203 Kondotier Zgłaszać na Policję - nawet jak Cię będą chcieli wyśmiać czy coś to powiedz, że nie robisz tego dla siebie tylko jak się stanie tragedia i będą pretensje - to proszę było jak przyjedzie TVN (jak już pies kogoś zagryzie) to policja się będzie tłumaczyć czemu nie reagowała, a nie Ty. 17:29 A bo to jeden pies jest na świecie? Zarysujesz jednego, to weźmie kolejnego, nie wiem jak takie rozwiązanie ma załatwić sprawę. 18:15 Na takich zawsze jest ciężko coś znaleźć. Jeszcze jak lata taka mała piczka sobie, to nawet dziecko z buta to ściągnie, a u nas baba sobie lubi na wieczor spuscic owczarka niemieckiego, zeby sobie pobiegał (a oczywiscie posesja nieogrodzona, biega sobie gdzie chce) i ze 'niegroźny'. No urwa, a jak na kumpla naskoczył i jeszcze mu buta sprzedał, to jeszcze 'czemu psa kopie', bo pewnie sobie dla zabawy psa gonił i chciał kopnąć, łobuz jeden drań. Rada niezwykle cenna, jeśli jeździsz samochodem to przypdol w tego psa gdy będzie biegał po jezdni, jeszcze właściciel Ci będzie płacił za ewentualne naprawy, tu już się znajdą haczyki na takiego. ;) Sąsiadka w ten sposob wyciągała z kieszeni tyle ile chciał kierowca, bo inaczej podjechalaby policja i dodatkowe konsekwencje. 18:16 Dobry temat , sam chciałem ostatnio podobny w Wawie. Wiele lat temu idąc ścieżką przy ogródkach działkowych gdzie sam mialem działkę drogę przecięły mi 4 psy. Zaczęły mi szarpać spodnie , naszczescie przeskoczyłem przez ogrodzenie. Jak się okazalo byly to psy bezdomnych którzy zamieszkali w jednym z z jednym z nich a ten mnie uprosił abym nie dzwonił na policje i pokazał szczepienie, bo miałem ranę po ugryzieniu. Gdy wróciłem do domu uświadomiłem sobie jaką głupotę zrobiłem nie dzwoniąc na policje , co jak by tamtendy dzieciak szedł? Pewnie by idę wałem nad Wisłą, patrzę stoi kundel i warczy namnie. Ja się cofam a ten biegnie zamną , zeszlem z wału i naszczescie byl głeboki śnieg, pies odpuścił razem nie darowałem i wypatrzylem ze pies należy do bezdomnych. Zadzwoniłem na policje gdzie gościu podał mi specjalny numer gdzie zgłasza sie takie sprawy. Zadzwoniłem i reakcja była naprawde szybka psa juz niema. Takze nie zastanawiajcie sie, na policje dzwoni sie anonimowo. Być może uratujesz komuś życie. Pies nie może biegać bez smyczy, lub kagańca, właściciel będzie posądzony. 18:23 Musisz się pogodzić, że ze strony organów państwa, powołanych do zapewnienia bezpieczeństwa nie możesz oczekiwać pomocy. Oni na wszystko mają jedną, sprawdzoną gadkę. Proszę podać właściciela psa do sądu z odpowiedzialności cywilnej. Problem olewają, bo wiedzą, że ludzie nie mają zdrowia i pieniędzy na sądzenie się z lokalnymi jak coś się stanie, np. pies zagryzie człowieka, pojawia się TVN i jest całodniowa akcja, wypowiedzi wszystkich mądrych. Dziki kraj! 18:27 Fajnie, że temat się rozkręcił i wymieniamy się doświadczeniami. Chyba spróbuję z policją, bo cała sytuacja odbiła się na zdrowiu mojej mamy. Ewentualnie zrobię tam wjazd i porozmawiam sobie z tym startna stopspoiler startmoże stop 18:42 W takich wypadkach zawsze należy wzywać policję i ona już się tym zajmie. Są na to odpowiednie paragrafy. 18:43 odpowiedzIT-CA2 Centurion gazem psa i po kłopocie mnie chciał kiedyś ugryźć bez powodu ale gaz zrobil swoje 19:15 Typ jest lokalnym koazkiem i ma "autorytet", Twoja rodzicielka wraca od niego z płaczem a Ty zakładasz temat na forum w którym wypisujesz, że nakopiesz mu do dupy? O rly? Ja tu widzę dwie opcje:a) psy Cię zagryzą po drodze a sam facet pewnie rozpołowiłby Ci łeb bez podnoszenia tyłka z taboretu,b) cała historia jest z dupy b). 19:23 b212 przebiera we fragmentach, żeby było zabawnie i żeby wyglądało to na prowo. Ja tu widzę dwie za dużo internetu, napij się sokub) za dużo internetu, napij się herbatyi ponadprogramówka c) za dużo internetu, a jak Cię to nie interesuje i lubisz pisać gównoposty, to odwiedź 4chanObstawiam c). 13:34 Nowe info. Sprawa wygląda na że pies jest zaszczepiony, to odgórnie procedura została rozpoczęta i właściciel będzie musiał udać się ze swoim misiakiem do weterynarza, nawet chyba parę razy. Inaczej coś mu tam grozi. Nie musieliśmy palcem kiwnąć. Wystarczyło, że ugryzienie było do krwi, a lekarz, u którego moja mama była po szczepionkę, sam wszystko załatwił. 13:40 To jest standardowa procedura, ale nie wiem w jaki sposób "załatwia" to sąsiada. Trzy razy pojechać do weterynarza /i jeszcze niekoniecznie za to w ogóle płacić/ to chyba nie jest wyjątkowa kara. 13:41 Ale to chyba jedynie, co można było w związku z tym zrobić. 13:45 Z mojego doświadczenia z takimi burakami wynika, że jak słono nie zapłacą, to się nie nauczą. No oby w tym wypadku było inaczej. 13:46 Zachowania pewnie nie zmieni, to fakt. Ale może chociaż bramę nauczy się zostawiać zamkniętą, byleby nie użerać się kolejny raz z weterynarzem. 13:49 Ogólnie słabe prowo, ale są różni dziwni zrobić gdy atakuje cie pies ? -------->Na ludzi działa z równie dobrym temat ?Karol zabrał Zosi żyrafę którą sie bawiła. Zosia zrozpaczona wróciła do domu i razem z rodzicami zastanawiają się co zrobic. Zmienić przedszkole czy zadzwonic na policje?Dobrze, ze chociaż dzisiejsza młodzież potrafi przez ulice przechodzić (tak wiem różnie bywa). 13:52 Yup, zawsze kiedy wychodzę z domu zabieram ze sobą spray na psy. A za każdym razem, kiedy wchodzę na GOLa muszę spodziewać się zakończony. Teraz załóż swój o żyrafie Zosi.
Niewychowany pies biega luzem między Hallera a Harcerską w Gdyni Gdynia, skwer miejski wzdłuż Al. Niepodległości, między Hallera a Harcerską. Regularnie jakaś starsza wariatka wychodzi z niewychowanym pomeranianem bez smyczy. Kolejny raz podleciał do mojego psa, trzymanego na smyczy, z ujadaniem. Mój pies to jeszcze szczeniak, ale chart. Nie puszczam go luzem w parkach, bo to niebezpieczne. Dla niego i innych psów (charty niestety potrafią zapolować na małe pieski). I kolejny raz, po zwróceniu uwagi, to babsko na mnie napada z wrzaskiem, że ograniczam mojego psa, nie daję mu się wybiegać itp. Droga pani, możece pani tu zagląda. Albo ktoś z pani rodziny lub znajomych. Może ktoś w końcu przemówi pani do rozumu. Po pierwsze, aby mieć charta, trzeba dostać na niego zezwolenie. Właściciele tych psów są kontrolowani, także pod kątem zapewnienia swoim psom BEZPIECZNYCH warunków do życia. Do biegania też. Po drugie, nie każdy pies lubi, gdy inny do niego podlatuje, ujada i próbuje kąsać. Po trzecie, nie życzę pani aby pani piesek trafił kiedyś na większego, który zębami nauczy go moresu. Niestety może się tak zdarzyć. Pretensje wtedy - jak wielu pani podobnych - zapewne będzie pani miała do całego świata. Ale nie do siebie. Ode mnie tylko prośba: proszę trzymać psa na smyczy albo nauczyć się nad nim panować. A przy okazji, zacząć po nim sprzątać. Pani pies biega po placu zabaw. Bez kontroli. powrót 2022-05-19 20:56 Krzyknij "spuszczę go ze smyczy i po twoim psie za 10...9...8..." I odliczaj... gwarantuję, że pani nawet nauczy się biegać za swoim pomeraniankiem. (sprawdzone info) 2 miesiące 38 5 2022-05-19 21:04 Łapki w dół chyba dają albo właściciele niewychowanych psów, albo ludzie którzy wcale ich nie mają. Na takich ludzi niestety nie ma innej rady, nie przemówisz im do rozumu. Potrafią mi notorycznie psuć treningi z psami. Jeszcze dopóki taki pies nie próbuje podgryzać to nie ma problemu, ale jak już nie kończy się na szczekaniu, a często tak jest, to co innego zrobić. Jakby do was ktoś podbiegł i was szturchał i szczypał i jeszcze na was krzyczał, to też byście się wkurzyli. A moje psy same z siebie nigdy nie przejawiają agresji. 2 miesiące 8 5 2022-05-19 21:08 W końcu zaczną a jeśli są większe od przysłowiowego yorka, to zawsze będzie ich wina. :( Tego psa złapałam za kark i odsunęłam. Zgrzeczniał na chwilę. Ma szczęście, że mój pies się wycofuje i próbuje uciekać w takich sytuacjach. 2 miesiące 2 3 2022-05-19 21:14 No dokładnie o to mi chodzi... Małe psy często potrzebują dużo bardziej szkolenia niż te duże. 2 miesiące 10 3 2022-05-19 22:00 Chyba właściciele tych małych psów Oni to dopiero potrzebują szkolenia. Z podstaw życia w mieście. 2 miesiące 12 1 2022-05-20 08:03 No oczywiście, że właściciele przede wszystkim. 2 miesiące 1 0 2022-05-19 20:58 Harcerz Haller Dajcie mi tego psa ja go wychowam 2 miesiące 9 1 2022-05-19 20:58 miałem kiedyś bokserkę i zawsze chodziłem z nią na smyczy ale jak podbiegał jakiś pies luzem to zawsze pozwalałem żeby go sponiewierała ( bez puszczania ze smyczy ) i kolejnym razem jak spotykałem takiego pieska co raz już dostał lekcję to szerokim łukiem omijał nas jeden pies do tej pory ( już 4 lata nie mam bokserki ) jak mnie widzi to mnie omija pamięta lekcję :D 2 miesiące 5 0 2022-05-19 21:11 Walnij mu gazem w pysk dlugo nie pobiega ... 2 miesiące 5 4 2022-05-19 21:17 Gaz niebezpieczny Można siebie przez przypadek zagazować. Na psy lepiej się sprawdza paralizator. Legalnie można kupić. 2 miesiące 0 4 2022-05-19 21:23 Oj a wiesz ile niewychowanych dzieci codziennie biega po ulicach? Cały dzień by trzeba było siedzieć na Trójmieście i pisać info z nazwami ulic ... 2 miesiące 4 6 2022-05-19 21:25 No i? 2 miesiące 1 0 2022-05-19 21:37 Ale nie czyta się żeby kogoś pogryzły albo zostawiały kupy na chodnikach? 2 miesiące 4 1 2022-05-19 21:28 Tyle tu zawsze komentarzy, że psy trzyma się na smyczy, a nagle, jak naprawdę jakiś kundel puszczony luzem sprawia problemy, to się obrońcy obudzili. 2 miesiące 5 0 2022-05-19 21:47 I to durne tłumaczenie, że on tylko chce się pobawić. A potem psiarze się dziwią, że są nielubiani a ich psy tępione. 2 miesiące 3 2 Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
- Jesteśmy z żoną szykanowani przez sąsiada. Ostatnio nagrał nas na kamerę - żali się Alfred Lipka. Sąsiad: - Łamią prawo, to nagrałem. Ale to oni nas nękają. - Czy nasza Kora jest agresywna? - pyta w drzwiach Alfred Lipka. I wypuszcza z pokoju biało-rudego foksteriera. Foksterier nie szczeka, merda ogonem, wskakuje na kolana, liże po rękach. - No, sama pani widzi, że to przyjazny psiak. Ale Kora nie podoba się sąsiadowi z dołu. - Ostatnio nagrał nas na kamerę. Że niby Kora robi kupę na trawniku, a ja jej nie sprzątam - opowiada Lipka. - A ja przecież zawsze woreczki ze sobą noszę. Sąsiedzi mogą potwierdzić (potwierdzają - red.). Groził też, że dopiero teraz mi pokaże, że zrobi z tego filmu wymienia inne "grzechy" sąsiada i jego żony: że wtrącają się do życia, że czepiają się byle czego, że wszystko im przeszkadza. - Jednym słowem szykanują nas! - dopowiada. Jolanta Lipka: - Nie możemy się kąpać, odkurzać, a nawet chodzić po mieszkaniu. Przez osiem lat płakałam przez nich, mówili, że jestem gówno warta, bo z wieżowca przyszłam. Było mi przykro. W czerwcu miałam udar, ledwo przeżyłam. I wtedy powiedziałam, że już płakać nie do bloku przy Francuskiej wprowadzili się osiem lat temu. I od razu podpadli sąsiadowi. Dlaczego? - Bo powiedzieliśmy, że nie jest dla nas partnerem do rozmowy. Bo nie chcieliśmy się podporządkować - twierdzą zgodnie małżonkowie. Pukam do sąsiada z dołu. Ten prosi o okazanie legitymacji prasowej, pyta, w czym rzecz i dopiero wtedy wpuszcza do mieszkania. - To dranie nie ludzie - mówi raz po raz o Lipkach. I jako dowód pokazuje film. Scenki nagrał ze swojego balkonu. Na zdjęciach Jolanta Lipka z sąsiadkami. W ręku trzyma długą smycz. Na smyczy uwiązana Kora. Pies stoi przy huśtawkach. Drugie ujęcie: tablica zakazująca wprowadzania psów na plac zabaw. - Widzi pani, jak łamią prawo! - sąsiad palcem stuka w obraz. - Pies nie ma kagańca, ma za długą smycz, no i stoi na placu zabaw. I jeszcze kupę Szczotkują psa na szachownicy dla dzieci i pod transformatorem! - żona wymachuje rękami. - A psy różne choroby roznoszą! Kolejny film sąsiad nakręcił we wrześniu. Opalał się na trawie. - I po co ten Lipka z psem do mnie podszedł?! To prowokacja. I jeszcze żonę zawołał! To ja pytam, kto tu kogo nęka!Sąsiad ma kolejne dowody na Lipków. Tym razem włącza października, godz. stukanie: - Wiecznie jakieś meble robią, albo rury tną!9 października, godz. stukanie: - Cholery można dostać! I tak od ośmiu lat!10 października, godz. - O, słyszy pani, teraz chodzą po pokoju!- A o szóstej rano szurają wersalką! A wieczorami zasnąć nie można, bo wodę słychać, jak się leje! I jeszcze wiecznie jakaś maszyna do pieczenia ciast chodzi! I w kuchni biją w stół na kotlety! - wykrzykuje żona sąsiada. Mężczyzna wyjmuje z szuflady kodeks wykroczeń. - Te dranie będą tłumaczyć się przed policją z artykułu 107 za złośliwe niepokoje! I za szczucie psem!Sierżant Marcin Derlatka potwierdza: sąsiad złożył doniesienie na Lipków. - Prowadzone jest postępowanie przygotowawcze, ale jeszcze za wcześnie, by o wynikach mówić - z Francuskiej nie chcą mieszać się w sąsiedzki spór. Mówią, że "tego sąsiada" też mają dość. - Terroryzuje wszystkich, działa jak ormowiec, czepia się każdego - wyliczają.
Temat trochę kontrowersyjny, bo przecież na blogu takim jak nasz dobrze byłoby umieszczać przede wszystkim peany pochwalne na cześć psiarzy, a tu – figa z makiem. Dlaczego? To bardzo proste – uważam uświadamianie tak osób posiadających psy, jak i tych bez psów, za równie ważne. Jeśli więc możemy uświadomić kogoś, kto nie miał psa, jak postępować, gdy ten do niego podbiega albo dlaczego nie powinien podchodzić z wyciągniętymi rękami czy cmokać – zróbmy to. Ale bądźmy uczciwi i powiedzmy też sobie samym, posiadaczom psów, co sprawia, że w wielu miejscach traktuje się nas jak persona non grata. Ludzie nie lubią psiarzy… bo psiarze często nie dają się lubić. Po prostu 😉 (więcej…)
Pies największym wrogiem biegacza. Po kilku pogryzieniach przez psy, przestałem całkowicie zwracać uwagę na humanitarne traktowanie psów biegających luzem, bez kagańca. Godzina 21, park. Biegnę sam, przede mną piekielna rodzinka. Ich psy mnie już pogryzły (zawsze wychodzą z 3-4 psami), więc postanowiłem wziąć ich łukiem. Minąłem rodzinkę i jakieś 50 metrów dalej, dogonił mnie sięgający do kolan pies. Chwila na rozpoznanie sytuacji, piesek szczerzy kły. W oddali słyszę: - Piesek chce się pobawić, on nic nie zrobi. Akurat. Już dwa razy ten sam piesek też mi nic nie zrobił, tylko nogawki miałem do zszycia. Pies zaczyna biec z kłami w moją stronę (na szczęście z przodu). Przyznaję bez bicia, kopnąłem psa, ale przynajmniej jestem cały. Co usłyszałem od właściciela?! On był szczepiony (trzeba było mu tabliczkę przyczepić), dorosły facet i nie wie jak z psami postępować (ja akurat nie mam takiego obowiązku), powinienem był się zatrzymać (bo poszedłem biegać po to żeby zatrzymywać się przed każdym psem). Najlepsze w tym jest to, że 200 metrów dalej, w tym samym parku jest odgrodzony teren do wyprowadzania psów. Następnym razem kopa dostanie właściciel, a od dziś biegam z gazem. (59) Pobierz ten tekst w formie obrazka
pies sasiada biega luzem