obiektyw dx do pełnej klatki

Gwarancja najniższej ceny. OBIEKTYW OLYMPUS 45mm F1,8 M.ZUIKO PREMIUM. 957,99 zł z dostawą. kup do 13:15 - dostawa jutro. 788, 00 zł. Panasonic H-H025ME-K Obiektyw stałoogniskowy Mikro. 796,99 zł z dostawą. dostawa jutro. Kup Nikon Pełna Klatka w kategorii Obiektywy na Allegro - Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Cechy produktu: obiektyw stałoogniskowy 24 mm do aparatów bezlusterkowych formatu DX. duży maksymalny otwór względny f/1,7. wyraźny i naturalny efekt bokeh: pełen otwór przysłony f/1,7 uwydatni obiekty na rozmytym tle. szybki, bezgłośny autofokus: napędzany cichym silnikiem krokowym. doskonała ostrość ujęć z bliska - zaledwie Bezlusterkowiec Olympus OM-D E-M5 Mark III to moje fotograficzne odkrycie roku.Zwolennikom najstarszego systemu bezlusterkowego, czyli mikro 4/3, takie stwierdzenie wyda się nieszczególnie oryginalne, ale dla osoby, która od lat fotografuje przede wszystkim lustrzankami, zauroczenie takim aparatem to prawie jak fotograficzna apostazja od pełnej klatki. Ustawianie ostrości. manualne. 5998, 99 zł. Gwarancja najniższej ceny. 164,97 zł x 50 rat. raty. sprawdź. 6006,99 zł z dostawą. Produkt: Obiektyw Laowa Nikon Z 15 mm f/4,5 Zero-D Shift NZ. Jak wspomniałem, do testu otrzymałem obiektyw AF–S 24–85 f/3.5–4.5 G ED VR, a więc dość uniwersalny model. Zaawansowani miłośnicy fotografii od razu zauważą mocne winietowanie w całym zakresie ogniskowych, które zmniejsza się wraz z przymykaniem przysłony – przy f/8 efekt jest bardzo przystępny, choć nie idealny. Die Zeit Kennenlernen Er Sucht Sie. Poprzedni wpis o zoomach powinien był chyba poczekać na wpis, taki jak ten, w którym będę marudził na temat wielkości matryc. Z drugiej strony tu odwołuję się do pewnych kwestii poruszonych poprzednio, sugeruję się więc zapoznać z wpisem o zoomach zanim przejdziesz dalej… Z uwagi na fakt, że kompletnie nie interesował mnie rynek bezlusterkowców i innego rodzaju aparatów z wymienną optyką, kompletnie nie wiem jakiej wielkości matryce są tam standardem (wiem, że Nikon montuje coś, co określają jako CX – matryca o wymiarach 13,2 mm x 8,8 mm z mnożnikiem x 2,7, ale jak z innymi producentami, to nie mam pojęcia), skupię się wiec na tym, o czym coś wiem – czyli na matrycach wielkości FX i DX. Canon EOS 300D – założę się, że gdzieś tam na świecie istnieje zdjęcie z drugiej strony… Na początku był [tfu] Canon. Jak dobrze pamiętam, Canon EOS 300D aka Rebel, w obrzydliwym kolorze srebrnoplastikowym, był pierwszą konsumencką lustrzanką cyfrową (DSLR1)) skierowaną do ludu. Taki Volkswagen fotografii. Sprzedawany był w zestawie (KIT) z obiektywem 18-55 mm o jasności z zakresu „słaba do fatalnej” i śmiem twierdzić, że nie odniósłby w ogóle sukcesu, gdyby nie dało się do niego przykręcić ruskich obiektywów od Zenita (przez adapter) 😉 – nie da się ukryć, że właśnie ów zestaw i jego anglojęzyczna nazwa „KIT” położyła podwaliny pod polską definicję obiektywu z zestawu, obiektywu który był w powszechnym mniemaniu… do kitu. Rebel miał matrycę CMOS o wymiarach 22,7 mm x 15,1 mm (mnożnik ogniskowej 1,6) i kosztował więcej niż Volkswagen w przyzwoitym stanie technicznym. Odpowiedzią Nikona był o ile wiem Nikon D70 D100, następnie D70, a później trochę okrojony Nikon D50, którego dumnym posiadaczem jestem do dziś. Aparaty te miały matryce CCD o wielkości 23,7 x 15,5 mm (D100) i 23,7 x 15,6 mm (D50 i D70) – mnożnik ogniskowej 1,5. W przeciwieństwie do Canona, Nikon D70 miał lepszy obiektyw, ale nie dało się w Nikonach wykorzystać ruskich szkieł (ze względów konstrukcyjnych takie szkła podłączone przez adapter nie były w stanie wyostrzyć na obiekty dalsze niż kilka metrów, o nieskończoności nie wspominając). Pozostałymi producentami się wówczas nie interesowałem (wybierałem z tej dwójki, czy raczej trójki) i w zasadzie tak mi już zostało. Rodzi się pytanie: po co producenci w ogóle zaczęli okrajać wielkości matryc? Pieniądze… Matryce pełnoklatkowe są droższe, a wówczas (rok 2003-2004) były cholernie drogie. Dziś ceny mocno zjechały, bo proces technologiczny jest lepszy i tańszy, a same matryce się spopularyzowały. Od czegoś trzeba było jednak zacząć. Z resztą rynek lustrzanek do dziś jest podzielony na aparaty pełnoklatkowe (FX) i aparaty z matrycą zbliżoną do formatu APS-C (DX). Nikon Nikkor AF 28-80 mm f/ jako przykład obiektywu. Obiektyw jaki jest, każdy widzi. Składa się z jakichś soczewek, pierścieni, przełączników, kilograma elektroniki schowanego dookoła, osłony przeciwsłonecznej… Generalnie odpowiedzialny jest za to, żeby światło wpadające do niego z przodu (a nie z boków, co obniża kontrasty – po to są osłony przeciwsłoneczne) przeszło przez niego i w względnie spójny sposób wyszło z tyłu i trafiło na matrycę. Jak działa obiektyw… (oczywiście nie każdy ma tyle pierścieni i przełączników, zasada jest jednak taka sama). Producenci obiektywów także zareagowali na ten podział i zaczęli oferować obiektywy projektowane typowo pod matryce DX, twierdząc że one są super dopasowane, idealne i najlepsze do takich aparatów. Moim zdaniem, są one po prostu tańsze w produkcji i sam proces jest mniej wymagający. Ale czym tak w ogóle różnią się takie obiektywy od obiektywów stosowanych dla pełnych klatek? Na pewno zakresami ogniskowych, zwłaszcza przy szerokich kątach. Jeżeli ekwiwalent dla pełnej klatki to wynik mnożenia ogniskowej przez mnożnik, to obiektyw o zakresie 18-55 mm w zasadzie nie jest obiektywem super szerokim (18 mm x 1,5 = 27 mm) – 27 mm na pełnej klatce to jest szeroko, ale bez przesady… 😉 Chcąc więc uzyskać na prawdę szeroki kadr, trzeba przy aparatach DX-owych sięgnąć po Sigmę 10 – 20 mm lub Tamrona 10 – 24 mm. Druga istotna różnica, to obszar jaki jest „oświetlany” przez obiektyw. Dla mniejszych matryc (DX) można w obiektywie zawęzić ten promień pola jakie jest oświetlane, co na pewno obniża koszty produkcji obiektywu. I teraz ważna uwaga, głównie dla posiadaczy aparatów z matrycami pełnoklatkowymi (wierzę, że to był świadomy wybór i poniższa uwaga Was nie zaskakuje): należy uważać przy zakupie obiektywu na to, czy jest on stworzony pod matryce pełnoklatkowe! Jeśli kupimy obiektyw stworzony pod matryce DX, to może nam on nie oświetlić całej matrycy, tak jak w poniższym przykładzie (oznaczenia u góry dotyczą obiektywu, oznaczenia na dole dotyczą matrycy): Wykorzystanie obiektywów DX i FX na matrycach różnej wielkości. Matryca FX ma szerokość 36 mm (przekątną ponad 43 mm), matryca DX jest mniejsza, zatem obiektyw typowo DX-owy będzie oświetlał mniejszy obszar, co na matrycy FX-owej może objawić się w postaci winietowania lub wręcz czarnych obszarów. Zobaczmy to na przykładach: Tamron SP AF 10-24 mm f/ Di II LD Aspherical (IF) na pełnej klatce przy 10 mm. Sigma 30 mm f/ EX DC HSM na pełnej klatce Ale… może się zdarzyć tak, że taki obiektyw będzie sobie całkiem nieźle radził na pełnej klatce, przykładem jest chociażby… Tamron 10 -24, który po zmianie ogniskowej (powyżej 13 – 14mm) pokrywa już pełną klatkę! Tamron SP AF 10-24 mm f/ Di II LD Aspherical (IF) na pełnej klatce przy 14 mm. Przykładowy Tamron 10 – 24 mm z aparatem DX ma ekwiwalent ogniskowych (dla Nikona) 15 – 36 mm, natomiast podpięty do aparatu pełnoklatkowego ma zakres ogniskowych 10 – 24 mm, z czego użytecznych 13 – 24 mm i to jest szeroki kąt! EDIT: A tak sobie radzi Nikkor 35 mm na pełnej klatce! Ok, mniejsze matryce – taniej, obiektywy o mniejszych wymaganiach – taniej, itd. Są jednak jeszcze inne różnice a główną chyba różnicą, która skłania dziś ludzi do wyciągania większej gotówki z kieszeni, jest jakość uzyskiwanych zdjęć. Po prostu na pełnej klatce wszystko wygląda lepiej, głębia ostrości, plastyka obrazu jest inna, wspaniały bokeh… a przynajmniej mnie się tak wydaje 😉 PS. Szkoda, że średni format w wersji cyfrowej nie ma żadnego Volkswagena… 1) DSLR – Digital Single Lens Reflex, czyli cyfrowa jednoobiektywowa lustrzanka powrót do akapitu Jaki najlepszy obiektyw do niepełnej klatki Nikona? Jaki obiektyw do portretów, jaki do krajobrazu, albo reportażu. Jaki najlepszy teleobiektyw? Jeśli posiadasz aparat Nikon D3300 albo D5300, a może D500 albo D7200 lub inny z matrycą formatu APS-C – DX ten wpis jest dla Ciebie. SPIS TREŚCI: Wstęp – czego tak naprawdę chcę? Słów kilka o… Ogniskowa w DX i FX Słów kilka o… Niepełna klatka a głębia ostrości Opcja 1: Chcę mieć jeden obiektyw uniwersalny Opcja 2: Chcę mieć zestaw do reporterki (podróżny) i do portretów Opcja 3: Chce mieć zestaw krajobrazowy Zestawy: Gotowe zestawy aparat + obiektywy (budżetowy, uniwersalny i rekomendowany) Oj nie, nie planuję wzniecać i rozpalać dyskusji “pełnoklatkowców” z tymi od “niepełnej” albo i “mikro cztery trzecie”. Absolutnie. Od zawsze byłem, jestem i na pewno będę zwolennikiem takiego podejście do fotografowania, gdzie zdjęcie to człowiek: mózg, intelekt, serce i warsztat. A cała technologiczna reszta może w tym pomóc. Albo i nie. Ta seria artykułów ma pomóc w wyborze, bo… jest co wybierać. A nie wszyscy mają ochotę na testowanie, analizowanie testów, kombinowanie. Ja ochotę mam. Dlatego mam nadzieję, że tym wpisem otworzę serię artykułów o praktycznych zestawach fotograficznych różnych producentów aparatów, dedykowanych dla fotografujących i ambitnych. I podróżujących, ma się rozumieć. Tych, którzy z jakiś sobie znanych (albo i nie) przyczyn wybrali Nikona, Canona a może Sony albo Fujifilm, Panasonic. I chcą fotografować. A zaczynam od niepełnej klatki Nikona – DX. Mam do niej sentyment, to mój pierwszy, cyfrowy system. Nikon D200 stoi sobie na półeczce. Nie planuję go sprzedawać. Słów kilka o… Ogniskowa w DX i FX Nim przejdę do konkretnych propozycji – nieco teorii. O co chodzi z tą niepełną klatką DX? Sprawa jest dość prosta. Niektóre aparaty Nikona posiadają matrycę światłoczułą o wielkości mniej więcej takiej, jaką miała klatka negatywu 35 mm. Oznaczone są FX (full frame, pełna klatka), a matryca ma wielkość 36 mm x 24 mm. Inne aparaty Nikona to “niepełna klatka” – DX, oznaczana także jako APS-C. Matryca jest nieco mniejsza, ma wielkość 23,6 mm x 15,7 mm. Niesie to ze sobą różne skutki, z punktu widzenia tego tekstu – w aparatach z matrycą DX zmienia się robocza ogniskowa obiektywu i głębia ostrości. na poniższym obrazku widać proporcje wielkości pomiędzy poszczególnymi, popularnymi systemami oraz wskaźnik, przez który należy pomnożyć wartość długości ogniskowej, aby dostać wartość efektywną, czyli dla pełnej klatki FX. Najprościej tłumacząc: obiektyw 50 mm ze światłem f/ podpięty do aparatu z matrycą FX będzie miał roboczą ogniskową 50 mm i światło f/ obiektyw 50 mm ze światłem f/ podpięty do aparatu z matrycą DX będzie miał roboczą ogniskową 75 mm i światło f/ Dlatego analizując ogniskowe obiektywów do aparatów małoobrazkowych posługujemy się tzw. przelicznikiem pełnej klatki (ekwiwalentem pełnej klatki), czyli odpowiadamy na pytanie: jaka jest efektywna ogniskowa danego obiektywu, podpięta do określonego body aparatu. Aby ułatwić nawigację po tej plątaninie DX-ów i FX-ów obiektywy do aparatów z niepełną klatką można podzielić na dwie grupy: dedykowane do matryc DX (APS-C), czyli wyprodukowane specjalnie do tego typu aparatów. Aby otrzymać odpowiedź na powyższe pytanie, ogniskową opisana na takim obiektywie należy pomnożyć x (w przypadku aparatów Nikon). Czyli zoom 18-55 mm w aparacie z matrycą DX będzie odpowiadał polu widzenia, czyli ogniskowej 27-82,5 mm. Jeśli taki obiektyw założymy do aparatu z pełną klatką pojawi się zazwyczaj spore winietowanie. Dlatego te obiektywy stosujemy wyłącznie do aparatów z matrycami DX. dedykowane do matryc FX – do pełnej klatki, co oznacza, że ogniskowa opisana na takim obiektywie jest rzeczywista – ale, podobnie jak w pierwszym wypadku – jeśli obiektyw założymy do aparatu z matrycą DX, to ogniskową należy pomnożyć x 1,5 (w przypadku aparatów Nikon, dla Canona to będzie wartość 1,6). Czyli stałka 50 mm w aparacie z matrycą DX będzie tak naprawdę obiektywem 75 mm (50 mm x 1,5 = 75 mm). Opisana na obiektywie ogniskowa będzie “prawdziwa” tylko wtedy, gdy założymy taki obiektyw do aparatu z matrycą FX, np. Nikona D610. Obiektywy FX z powodzeniem możemy stosować w aparatach z matrycą DX. Ba, mało tego – dzięki przelicznikowi zyskujemy, bo np. z mało użytecznego zooma 80-200 mm możemy zrobić 120 -300, a to już jest całkiem niezła długość i zasięg. Na dodatek matryca DX “wycina” z soczewki obiektywu większą część środka, czyli najlepszą – jeśli chodzi o jakość optyczną jej, soczewki znaczy się – część. Słów kilka o… – Niepełna klatka a głębia ostrości Przy okazji chcę poruszyć jeden ważki temat związany z sensorami/matrycami mniejszymi od pełnej klatki. Wiadomo już, że założony do niepełnej klatki obiektyw – powiedzmy – 50 mm daje roboczą – efektywną ogniskową 75 mm, zgodnie z przelicznikiem x A co się wówczas dzieje z głębią ostrości? Czy także się zmieni? Czy podobnie jak długość ogniskowej powinniśmy pomnożyć wartość przysłony? Innymi słowy: czy głębia ostrości generowana przy przysłonie f/ w pełnej klatce FX jest taka sama w niepełnej klatce DX? Czy może… większa, tak duża jak dla przysłony f/ – zgodnie z przelicznikiem Cóż, to nie jest takie proste… Zróbmy mały eksperyment. Postawmy obok siebie dwa aparaty. Jeden z matrycą DX, drugi FX. Zaś przed nimi modela. I rozważmy dwa scenariusze: Scenariusz 1: Aparat formatu DX – Nikon D200 ma założony obiektyw 50 mm (efektywna ogniskowa to 75 mm), zaś aparat formatu FX Nikon D610 – obiektyw 75 mm – czyli obydwa maja taką samą, efektywną ogniskową. Przysłona na obydwu aparatach ustawiona jest na wartość f/ Nasz model znajduje się takiej samej odległości od aparatów – 1 metr, a ostrość w obydwu aparatach ustawiona jest dokładnie na oczy modela. Okazuje się, że głębia ostrości na zdjęciu dla FX = 1,4 cm, zaś dla DX = 2,15 cm. Prawie dokładnie tyle, ile wynosi wynik mnożenia f/ x = Co to oznacza, ano tyle, że w specyficznych sytuacjach – np. portret na małej głębi ostrości obiektywy są “ciemniejsze”, jeśli używamy je w formacie DX. Nasza świetna stałka f/ okazuje się obiektywem generującym nieco większą głębie ostrości. W przypadku fotografii krajobrazowej w zasadzie nie będzie to miało najmniejszego znaczenia, ale w portrecie już tak. Szczególnie, gdy użyjemy obiektywu o maksymalnym otworze przysłony f/ Bo wówczas jest to f/5,25 czyli głębia ostrości będzie dość duża, i np. rozmycie tła nie będzie już takie efektowne. Scenariusz 2: Znów mamy dwa aparaty, jak w scenariuszu pierwszym. Tym razem każdy z nich ma założony ten sam obiektyw – 75 mm ze światłem f/ Oczywiste jest, że aparat DX “przybliży nam modela” bo efektywna ogniskowa będzie większa – zgodnie z równaniem: 75 mm x = ok 112 mm. W efekcie nasz model, stojący w odległości jednego metra od aparatów, na zdjęciu z aparatu DX “wypełni” cały kadr, zaś dla FX będzie jak w poprzednim przypadku – tej samej wielkości. Aby uzyskać taką samą wielkość modela dla aparatu DX – musimy cofnąć się z aparatem DX ok. metra i ponownie ustawić ostrość na oczy modela. W efekcie zmieni się odległość ostrzenia. I tym samym zmieni się… głębia ostrości. Na zdjęciu dla FX = 1,4 cm, zaś dla DX = 2,15 cm. Prawie dokładnie tyle, ile wynosi wynik mnożenia f/ x = Jaki z tego morał? Po pierwsze – jeśli chcesz mieć małą głębie ostrości używając aparatów z matrycami mniejszymi od FX (pełnej klatki) musisz używać odpowiednio jasnych obiektywów, tak, by operacja matematyczna: Przysłona x wartość ekwiwalentu = oczekiwana głębia ostrości. Po drugie – im mniejsza matryca w twoim aparacie tym współczynnik mnożenia większy (dla micro 4/3 to x i jeszcze większa głębia ostrości. No dobrze, zakończmy teoretyczne dywagacje. Przejdźmy do konkretnych propozycji. Jaki więc wybrać zestaw podstawowy do aparatu Nikon z matrycą DX (lista aparatów DX Nikona – tutaj), który przyda się w podróży i w czasie wakacyjnych wojaży? Dostaję od Was wiele pytań tego typu, dlatego postanowiłem podzielić listę obiektywów “narastająco” – od opcji minimalnej, aż po te bardziej rozbudowane. I niestety drogie. Opisywane obiektywy wyposażone są w auto focus. Niektóre mają stabilizację optyczną (zaznaczam to w tekście). Od razu bronię się przed potencjalną krytyką – to nie są testy, to rekomendacje zakupowe. Gdyby ktoś chciał się zmierzyć z pełną specyfikacja tych obiektywów i przeanalizować testy, analiza wad i zalet – z pewnością, dwoma klikami, znajdzie takowe w internecie. Do czego zachęcam. Dodatkowo, poniższe propozycje “przefiltrowałem” przez zmienną potrzeb potencjalnego fotografa podróżującego, kogoś, kto fotografuje wakacyjno – urlopowo. Stąd nie pojawiły się tu obiektywy, które wprawdzie na rynku są, ale z mojego punktu widzenia ich wykorzystanie przez w tego rodzaju fotografii byłoby sporadyczne. Albo ważą przysłowiową “tonę” i za taką rekomendację ktoś ciosałby później kołki na mej głowie. Cóż, coś za coś. Opcja 1: Chcę mieć tylko jeden uniwersalny obiektyw, reporterski. Nikkor 18-55mm f/ VR II Jeśli tak myślisz – proponuję któryś z kitowych zoomów o reporterskich ogniskowych 18-55 mm, co daje roboczą ogniskową 27-82,5 mm, czyli taką, którą zrobisz 90% zdjęć (przynajmniej tak wynika z moich statystyk). Kitowych – czyli dostarczanych razem z body aparatu. Wówczas cena zestawu jest niewiele wyższa od ceny samego bodu. Te założenia spełnia Nikon Nikkor 18-55mm f/ VR II. Obiektyw posiada silnik i stabilizację i świetnie sprawdzi się w połączeniu z takimi body jak chociażby Nikon D5300. Robocza ogniskowa to 27 – 82 mm. Cena zestawu zaczyna się w okolicach 2500 zł (sprawdź gdzie kupić). Zaś sam obiektyw kosztuje ok. 400 zł. Nieco tańszy będzie zestaw z modelem Nikon D3300 – ceny zaczynają się od ok. 1700 zł (sprawdź gdzie kupić). Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że obiektyw nie jest szczególnie jasny. No ale… coś za coś. Sigma 17-50 mm f/ EX DC OS HSM Trochę jaśniej i nieco drożej, bo ze stałym światłem f/ prezentuje się obiektyw Sigma 17-50 mm f/ EX DC OS HSM – ze stabilizacją obrazu i ultradźwiękowym silnikiem autofocusa. Obiektyw charakteryzuje się też bardzo dobrą rozdzielczością obrazu (odwzorowuje dużo szczegółów) w zasadzie w pełnym zakresie ogniskowych i przysłon. Ogniskowa odpowiada zakresowi 25-75 mm dla pełnej klatki. Czyli jak w rasowym, reporterskim zoomie. W tym przypadku raczej nie kupimy “kita” czyli zestawu Nikon + obiektyw. Musimy osobno kupić i body aparatu i szkło Sigma. Obiektyw kosztuje ok. 1400 zł (sprawdź gdzie kupić). I jeśli miałbym go kupować, to kupiłbym… body Nikona z obiektywem kitowym Nikona (Nikkora), do tego tę Sigmę, i równocześnie sprzedał kitowy obiektyw np. na aukcji. W ten sposób z ceny zestawu Nikon + Sigma można zbić jeszcze ok. 200 zł za sprzedany obiektyw kitowy. Będzie jak znalazł na pojemną kartę pamięci. Nikkor 18-140mm f/ VR Kolejnym, wartym rozważenia obiektywem jest kitowy super-zoom od Nikona czyli Nikkor Nikkor 18-140mm f/ VR (robocza ogniskowa to 27 – 210 mm). Ten także posiada stabilizację (oznaczenie VR znaczy Vibration Reduction czyli redukcja drgań) i przyjemną cenę ok. 1400 zł (sprawdź gdzie kupić). W zestawie z takim Nikonem D5300 kosztuje nieco więcej, bo ok. 3400 zł (sprawdź gdzie kupić). Z Nikonem D3300 – ok. 2800 zł (sprawdź gdzie kupić). Na rynku da się jeszcze znaleźć blisko 10-letnią konstrukcję od Tokiny – Tokina AT-X 165 PRO DX AF 16-50 mm f/ ale ze względu na bardzo słabe parametry tego obiektywu dla maksymalnego otworu przysłony i cenę – ok. 4000 zł (sprawdź gdzie kupić) za nowy egzemplarz – nie rekomenduję. Nieco droższy – ok. 4200 zł (sprawdź gdzie kupić) – jest Nikona 16-80mm f/ VR – posiada stabilizację obrazu, daje świetną, roboczą ogniskową 24-120 mm, ale mimo ceny jest średniej jakości optycznej. Tamron SP AF 17-50 mm f/ XR Di II VC Na koniec kolejny obiektyw ze stabilizacją obrazu (poprzednia wersja tego szkła była jej pozbawiona) – Tamron SP AF 17-50 mm f/ XR Di II VC, który rozdzielczością obrazu może wprawić w osłupienie. To równie stara jak powyższa Tokina konstrukcja z 2006 roku, odświeżona trzy lata później. Cena to ok. 1800 zł (sprawdź gdzie kupić). I na koniec propozycja megazooma. Cóż, nie należę do zwolenników takich rozwiązań, ale zdaję sobie sprawę, że może się zdarzyć ktoś, kto powiem: ma być jeden, do wszystkiego – od krajobrazu aż po “zdjęcia ptaszków”. Okej, niech będzie, napiszę, zaproponuję Ci obiektyw Nikon AF-S 18-200mm f/ G DX VR II – ale z jasną adnotacją: coś kosztem czegoś. Nie spodziewaj się tu optycznych fajerwerków. Koszt tego zooma to ok. 2400 zł (sprawdź gdzie kupić), więc rzeczywiście – przystępnie, szczególnie w zestawie z aparatem. Zwłaszcza, że otrzymujemy roboczą ogniskową 27-300 mm… Nikon AF-S DX NIKKOR 18-200mm f/ ED VR II Lens Opcja 2: Chcę mieć zestaw do reporterki i portretu. Nikon Nikkor AF 50 mm f/ wersja nowsza W takim przypadku wybrany obiektyw reporterski z Opcji 1 należy poszerzyć o dodatkowy obiektyw, portretowy. Chyba, że zdecydujesz się na zakup wspomnianej wyżej Sigma 17-50 mm f/ EX DC OS HSM to przy ustawieniu ogniskowej 50 mm (czyli 75 mm) i jasności f/ śmiało możesz realizować zdjęcia portretowe. Tyle, że akurat ten układ ogniskowa + przysłona nie daje najlepszej ilości szczegółów (innymi słowy: obiektyw nieco “mydli”). Poza tym ciężko Ci będzie uzyskać fajną bokeh czy malownicze rozmycie ostrości, które tworzy się gdy fotografujemy jaśniejszymi obiektywami, oferującymi mniejszą wartość przysłony (większy otwór). Cóż, pozostaje dokupić obiektyw portretowy. Jaki? Na przykład Nikkor AF-S 50 mm f/ który kosztuje ok. 900 zł (sprawdź gdzie kupić) i daje przyzwoite – dla matrycy DX – osiągi, oraz roboczą ogniskową 75 mm. To szkło występuje też w starszej wersji, oznaczonej Nikkor AF-S 50 mm f/ a cena to ok. 600 zł. Wersje różnią się nieco jakością Nikon Nikkor AF-S 50 mm f/ wersja starsza Tuż obok, obiektyw, który z pozoru niczym się nie różni od tego powyżej – Nikon Nikkor AF-S 50 mm f/ który występuje w nowszej wersji jako Nikon Nikkor AF-S 50 mm f/ (sprawdź gdzie kupić) – z silnikiem – i starszej – Nikon Nikkor AF-S 50 mm f/ (sprawdź gdzie kupić). ja używam tego ostatniego, to moja główna portretówka – nawet gdy przesiadłem się z matrycy DX na FX. Napisałem, że obiektywy z pozoru niczym się nie różnią. Jednak po analizie testów rozdzielczości widać, że gdy fotografujemy tym z jasnością f/ i przymkniemy przysłonę do wartości f/ to zyskujemy spora przewagę na rozdzielczości obrazu w porównaniu do obiektywu f/ także przymkniętym do f/ Oczywiście za tę “przyjemność” trzeba zapłacić. Jaśniejsza pięćdziesiątka kosztuje ok. 1300 zł (wersja starsza) i 1650 zł (wersja nowsza). UWAGA: wersja D nie jest kompatybilna ze wszystkimi aparatami Nikona z matrycą DX! A to z tego powodu, że nie ma silnika i tym samym auto fokus nie działa z niektórymi Nikonami (wersja G ma silnik). Zanim się zdecydujesz się kupić – sprawdź tabelę kompatybilności obiektywów Nikon z Twoją lustrzanką (piszę o tym na końcu). Sigma 50 mm f/ EX DG HSM W tej samej klasie cenowej i jakościowej mieści się Sigma 50 mm f/ EX DG HSM, która kosztuje w okolicach 1400 zł (sprawdź gdzie kupić). Jej największą wadą jest średnica filtra – 77 mm to sporo i jeśli ktoś myśli o nałożeniu tu czegoś funkcjonalnego – zapłaci dużo. Za dużo. No chyba, że nie planuje filtrować. Gdzieś w okolicach dalszej połowy łańcucha znaleźć możesz obiektyw do dość pretensjonalnym rozszerzeniu nazwy, ale skutecznie broniącym jego parametry optyczne: Sigma 50 mm f/1,4 DG HSM ART. kosztuje ok. 3300 zł (sprawdź gdzie kupić). W przypadku portretowych 50-tek warto pamiętać też o tym, że to obiektyw “na lata”. Gdyby ktoś planował przesiąść się na pełną klatkę – szkło zostaje i służy. Stąd kupowanie “po taniości” ma tutaj średni sens. Sigma 50 mm f/1,4 DG HSM ART Opcja 3: Chcę mieć zestaw do krajobrazu. W tej trzeciej opcji powyższe dwie warto uzupełnić o szerokokątne obiektywy krajobrazowe i nieco dłuższe zoomy, które pozwolą Ci zerknąć bliżej: podglądać ptaki, “wycinać” z bardziej odległych krajobrazów fragmenty kompozycji, spłaszczać plany i w kreatywny sposób bawić się perspektywą. W przypadku formatu DX mamy prawdziwe, krajobrazowe eldorado. Tworząc tę propozycje przyjąłem założenie, że szerokokątne zoomy powinny mieścić się w najbardziej użytkowym zakresie zoom-a, wyeliminowałem tym samym obiektywy typu 11-16 mm. Zacznijmy od szerokiego kąta. Każdy z wiodących producentów obiektywów ma coś w ofercie. A obok tego ci mniej znani, ale potrafiący zaskoczyć. Jak chociażby pełnoklatkowy Samyang 14mm f/ ED AS IF UMC – manualny (bez autofokusa) obiektyw, którym już jakiś czas temu się zachwycałem. Co w nim takiego? Jest bardzo ostry, co dla formatu DX oznacza, że będzie jeszcze lepszy – robocza ogniskowa 21 mm oznacza,że aparat wykorzysta w zasadzie środek soczewki. A że brak autofocusa? Przy ostrzeniu hiperfokalnym nie ma to najmniejszego znaczenia. No i w końcu cena w okolicach 1450 zł… (sprawdź gdzie kupić). Wadą na pewno będzie problem z montażem filtrów. Da się, ale rzecz – holder oraz filtry – i droga i nieporęczna. Tokina AT-X PRO DX 11-20 mm f/ W zakresie poręcznych ogniskowych krajobrazowych 10-24 mm masz całą plejadę obiektywów do DX-a. Różnice są między nimi niewielkie, a poziomy cenowe – szczególnie pośród marek z poza stajni Nikona – podobne. Co ważne – pozwalają na montaż filtrów – czy to systemu filtrów wkręcanych czy – popularnych w fotografii krajobrazowej – filtrów płytkowych, prostokątnych. Zacznę od Tokina AT-X 12-28 F4 PRO DX, który wyposażony jest w silnik, a średnica filtra to 77 mm. Kosztuje ok. 2000 zł (sprawdź gdzie kupić) i jest następcą dość udanej konstrukcji Tokina AT-X 12-24 mm f/ AF PRO DX II, która jest równie dobrym obiektywem, wartym rozważenia (kosztuje ok. 1800 zł, sprawdź gdzie kupić). Tokina AT-X 124 12-24mm f/ PRO DX II Nikon Ten pierwszy daje ogniskowe 18-42 mm i jest całkiem uniwersalnym obiektywem krajobrazowym. Kupując któryś z powyższych obiektywów musisz pamiętać o korygowaniu aberracji chromatycznej np. w czasie edycji zdjęć w Adobe Lightroom. Chodźmy dalej. Nieco droższa i jaśniejsza Tokina AT-X PRO DX 11-20 mm f/ obiektywu, który daje całkiem uniwersalny zakres ogniskowych krajobrazowych – ok. 16 – 30 mm i bardzo dobre osiągi jeśli chodzi o ostrość obrazu. Cena nie jest najniższa, ale nie przeraża – od ok. 2700 zł (sprawdź gdzie kupić). Za to średnica filtra 82 mm może nieco przerażać, ale gdy założymy wejście w system prostokątnych filtrów nakładanych typu Cokin – problem wydaje się być nie aż taki wielki. Sigma 10-20 EX DC HSM Kolejny obiektyw – Sigma 10-20 EX DC HSM. Nieco szerszy od powyższej Tokiny i ciemniejszy, ale przy krajobrazie ma to marginalne znaczenie. Co ważne – ostry, chociaż nie pozbawiony wad – szczególnie uciążliwe może okazać się winietowanie. Cena – od ok. 1900 zł (sprawdź gdzie kupić). Nieco inny poziom cenowy, ale co za tym idzie nieco inną jakość obrazu oferuje firmowy Nikon Nikkor AF-S DX 10-24 mm f/ ED. Co go różni od dwóch powyższych zoomów Sigmy i Tokiny? Nikon Nikkor AF-S DX 10-24 mm f/ ED Jakość obrazu – rozdzielczość – jest w miarę równo rozłożona w całym zakresie kadru. Ale to kosztuje, w tym przypadku będzie to kwota ok. 3200 zł (sprawdź gdzie kupić). A jeśli jesteśmy wciąż przy obiektywach Nikona, to warto rozważyć jeszcze jedną, nową konstrukcję – Nikon AF-P DX 10–20 mm f/ VR. Obiektyw daje roboczą ogniskową 15-30 mm i posiada stabilizację obrazu. Jest bardzo lekki , a co najważniejsze – nie rujnuje kieszeni, kosztuje ok. 1600 zł (sprawdź, gdzie kupić) AF-P DX 10–20 mm f/ VR Do zestawów krajobrazowych wciągnę też teleobiektywy, bo te najczęściej wykorzystywane są właśnie w krajobrazie, fotografii przyrodniczej, sportowej, a czasem w fotografowaniu ludzi. I tutaj znów masz klęskę urodzaju. Ów nieszczęsny przelicznik X pozwala nam uzyskać całkiem spore długości ogniskowych. Zacznijmy od czegoś… hm… zaskakująco taniego, ale całkiem niezłego – jak na początek. Nikon 70-300 mm F/ ED VR Nikon 70-300 mm F/ ED VR z silnikiem krokowym i stabilizacją obrazu daje roboczą ogniskową 104-450 mm! Obiektyw dla tych fanów przyrody, dla których wydatek ok. 1400 zł (sprawdź gdzie kupić) to granica akceptacji i którzy jednocześnie liczą się z tym, że fajerwerków optycznych raczej nie będzie. Obraz będzie przyzwoity. Cóż, podnieśmy nieco poprzeczkę. Myśląc o czymś dłuższym możesz rozważyć też Nikon 70-200 mm f/4 G ED VR AF, ze stabilizacją i stopką pozwalającą montaż obiektywu na statywie lub monopodzie, co mocno ułatwia fotografowanie – szczególnie długotrwałe sterczenie z zestawem w rękach. Robocze ogniskowe: 105-300 mm, to już całkiem dużo. Podobnie jak cena – ok. 5800 zł… (sprawdź gdzie kupić). Ale jest alternatywa! Tańszy, optycznie równie dobry czyli Tokina AT-X 70-200 F4 PRO FX VCM-S daje i stabilizację i tę samą jasność, a kosztuje ok. 3300 zł (sprawdź gdzie kupić). Cóż, chyba nie miałbym dylematu… Obydwa obiektywy dają roboczą ogniskową 105 – 300. Nikon Nikkor 70-200 mm f/4 G ED VR AF- Tokina AT-X 70-200 F4 PRO FX VCM-S I na koniec wielomilimetrowych rozważań – obiektyw – inwestycja. Bo dość drogi, ale i posłuży w sytuacji gdy przyjdzie Ci do głowy przesiąść się na pełną klatkę. Myślę o Nikon AF-S 80-400 mm f/ ED VR, który daje 120-600 mm roboczej ogniskowej dla matrycy DX. To już potężna długość, pozwalająca na wiele w zakresie fotografii przyrodniczej i krajobrazowej – jak poprzednik: z redukcją drgań i dodatkowym mocowaniem na statywie. Niestety jest drogi… W najnowszej wersji to wydatek w okolicy 10 000 zł (sprawdź gdzie kupić). Wiem, wiem, to fortuna. Nieco taniej możesz kupić korzystając z polskojęzycznych sklepów internetowych na Wyspach Brytyjskich. Wówczas cena spadnie do ok. 7700 zł. Co i tak jest niemało… Nikon AF-S 80-400 mm f/ ED VR Zestawy: Gotowe zestawy aparat + obiektywy (budżetowy, uniwersalny i rekomendowany) No dobrze, co w takim razie wybrać na co się zdecydować? Jeśli ten przydługi wstęp bardziej zaciemnij niż rozjaśnił wizję zakupu – poniżej ściągawka. Znów subiektywna. Postawiłem sam sobie pytanie: a gdybyś miał wybrać? No więc wybrałem. Zdaję sobie sprawę, że każdy z Was możne funkcjonować na odmiennym poziomie grubości portfela, stąd rekomendacje podzieliłem na trzy zestawy. Poza tym to zestawy “kompletne” w każdej z półek cenowych – zawsze można z czegoś zrezygnować i tym samym “zejść z ceny”. Zestaw “budżetowy” dla tych, którzy dysponują mniejszymi środkami ale równie wielką ambicją fotograficzną: Body: Nikon D5300, odchylany ekran LCD, matryca 24,2 Mpix, zapis 14 bitowych RAW-ów, GPS i WIFI, szybkość do 5 klatek/sek., zapis wideo HD. Cena ok. 1800 zł (sprawdź, gdzie kupić) Obiektyw reporterski: Nikkor Nikkor 18-140mm f/ VR – w zestawie z powyższym body D5300 kosztuje ok. 3300 zł (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw portretowy: Nikon Nikkor AF-S 50 mm f/ za ok. 1800 zł (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw do krajobrazów: Nikon AF-P DX 10–20 mm f/ VR za ok. 1600 zł (sprawdź, gdzie kupić) Cena zestawu: ok. 6700 zł Zestaw “zaawansowany amator” czyli dla ambitnych z nieco większym zasobem portfela: Body: Nikon D7200, uszczelniane body, matryca 24 Mpix, zapis 14 bitowych RAW-ów (NEF), szybkość do 7 kl./sek., wysokie ISO i jakość obrazu, szybki i sprawny autofokus i możliwość zapisu wideo HD. Cena ok. 3900 zł (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw reporterski: Sigma 17-50 mm f/ EX DC OS HSM. Cena ok. 1400 zł, (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw portretowy: Nikon Nikkor AF-S 50 mm f/ za ok. 1800 zł (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw do krajobrazów: Nikon AF-P DX 10–20 mm f/ VR za ok. 1600 zł (sprawdź, gdzie kupić) Teleobiektyw: Tokina AT-X 70-200 F4 PRO FX VCM-S, cena ok. 3300 zł (sprawdź gdzie kupić) Cena zestawu: ok. 12 000 zł I na koniec – zestaw “doskonały” …czyli moja rekomendacja pełnego zestawu obiektywów dla ambitnego fotografa – podróżnika, dającego pewność udanych – optycznie – zdjęć i realizacji bardziej zaawansowanych zadań fotograficznych: Body: Nikon D500, uszczelniane body, odchylany ekran LCD, matryca Mpix, zapis 14 bitowych RAW-ów (NEF), szybkość do 10 kl./sek., wysokie ISO i jakość obrazu, szybki i sprawny autofokus i możliwość zapisu wideo HD 60 k/sec. Cena ok. 8000 zł (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw reporterski: Tamron SP AF 17-50 mm f/ XR Di II VC. Cena ok. 1800 zł (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw portretowy: Nikon Nikkor AF-S 50 mm f/ Cena ok. 1300 zł (sprawdź gdzie kupić) lub Sigma 50 mm f/1,4 DG HSM AR. Cena ok. 2300 zł (sprawdź gdzie kupić) Obiektyw do krajobrazów: Nikon Nikkor AF-S DX 10-24 mm f/ ED. Cena ok. 3200 zł (sprawdź gdzie kupić) Teleobiektyw: Tokina AT-X 70-200 F4 PRO FX VCM-S. Cena ok. 3300 zł (sprawdź gdzie kupić) Cena zestawu: ok. 16 600 – 17 600 zł Zupełnie na koniec rzecz ważna, o której nie można zapomnieć dobierając obiektyw: tabela kompatybilności. O co chodzi? Głównie o to, że nie wszystkie obiektywy będą współpracowały z każdą lustrzanką Nikona formaty DX. Szczególnie te starsze, bez silnika mogą mieć niekiedy z tym problem – nie będzie działał autofokus. Jaki obiektyw Nikona będzie pasował i co ewentualnie traci się podłączając go do body – można sprawdzić tutaj. Dla innych kombinacji body – obiektyw (innego producenta) warto szukać pod hasłem: “tabela kompatybilności obiektywów” wpisując odpowiednią markę obiektywu. A zapamiętać powinieneś jedno: zawsze sprawdzaj czy obiektyw ma wbudowany silnik autofocusa zaś w opise body aparatu szukaj informacji czy wymagany jest obiektyw z takim własnie silnikiem. To najczęstszy “zgrzyt”w kompatybilności – autofocus. Powyższe zestawienia nie obejmują akcesoriów: filtrów, lamp błyskowych, statywów, pasków, plecaków… Będzie, będzie. Ja się dopiero… rozpędzam 🙂 Wszystkie rysunki w moich poradnikach powstają na tablecie graficznym HUION NEW 1060 PLUS Aktualizacja – wrzesień 2017 Ostatnie lata przyniosły wysyp modeli pełno klatkowych – Nikon, Canon i Sony. Zwiększyło to zainteresowanie fotografów, którzy coraz częściej zmieniają matryce APS-C na Full Frame. Mimo iż ceny nadal są wie jak na polską kieszeń to nie odstrasza to tych którzy wierzą, że FX pozwala robić naprawdę lepsze zdjęcia. Zmiana rozmiaru matrycy wiąże się wbrew pozorom z poważną decyzją ekonomiczną, a nie we wszystkich przypadkach zmiana sprzętu przyniesie same korzyści, jak wszystko pełna klatka również ma swoje słabe strony. Pierwsze eksperymenty z fotografią cyfrową doprowadziły do powstania matryc typu APS-C, z której przez lata korzystały zarówno konstrukcje amatorskie i profesjonalne. Pierwszą lustrzanką cyfrową z matrycą FX która przyjęła się na rynku był Canon EOS 1DS. W 2005 r. Canon poszedł za ciosem i zaprezentował EOS-a 5D czyli kolejną lustrzankę pełno klatkową. Brak wydłużenia ogniskowej: Użytkownicy analogowych lustrzanek podczas każdej dyskusji wytaczają ciężkie argumenty świadczące za matrycami FX. Jednym z najpopularniejszych jest kwestia braku wydłużenia ogniskowej spowodowanej mniejszą powierzchnią matryc APS-C, co skutkuje mniejszym polem widzenia. Efekt jest następujący - po podłączeniu obiektwu 50 mm do aparatu bez pełnej klatki otrzymujemy kadr z ogniskową 85 mm. Zobacz: Jak wybierać zdjęcia? Głębia ostrości: Stwarza to problem podczas stosowania obiektywów szerokokątnych, które wydłużając się tracą swój efekt. Problem został częściowo rozwiązany gdyż przez ostatnie lata znacząco wzrosła liczba obiektywów DX, które co fakt nie dają się zastosować w aparatach pełno klatkowych ale nie powodują żadnym zmian ogniskowej przy matrycy APS-C. Kolejna teza dotyczy głębi ostrości, a mianowicie różnicy w tej głębi pomiędzy matrycą DX a FX. Fakt różnice istnieją, ale w praktyce są one tak małe, że stosując odpowiednio jasny obiektyw będą one niezauważalne. Plastyka obrazu: Następna kwestia dotyczy plastyki obrazu. Wiele osób twierdzi bowiem, że jest ona zdecydowanie lepsza w konstrukcji pełno klatkowej. Tutaj należy zajrzeć trochę w głąb matrycy i porównać elementy światłoczułe. Aparaty o dwóch różnych rozmiarach matryc, a o tej samej liczbie mega pikseli mają różne zagęszczenie pikseli na mm2, oznacza to mniejszą podatność na szumy. Związane jest to jednak z proporcji jakie wynikają ze stosunku rozdzielczości do powierzchni matrycy – aparat pełno klatkowy o matrycy 25MP nigdy takich wyników nie osiągnie. Wizjer: Wizjery są kolejnym tematem o który toczony jest spór – niestety tym razem lustrzanki APS-C nie mają nic do gadania. Pokrycie kadru przez wizjer w aparacie FX jest większe i lepiej odwzorowuje obraz który pada na matówkę. Ma ona rozmiar przetwornika obrazu więc naturalnym następstwem tego jest lepszy widok z wizjera. Optyka: Bezdyskusyjny minus przesiadki na Full Frame to zmiana optyki. Niestety większe jest dokładniejsze, a co za tym idzie dokładniej ukazuje niedoskonałości i błędy. W efekcie obiektywy, które wydawały się całkiem dobre z matrycą APS-C po przyłączeniu do nowego aparatu mogą ukazać swoje brzydkie oblicze – abberacje, dystorsje i tym podobne kwiatki. Wymiana aparatu prowadzi więc do sytuacji w której po wykosztowaniu się na korpus musimy drugie tyle (albo więcej) wydać na nowe szkła. Obiektywy projektowane dla matryc APS-C niestety nie działają w dwie strony tak jak standardowe FX. Jeśli spróbujemy okrągłą obwódkę wokół krawędzi kadru spowodowaną mniejszym przetwornikiem obrazu. Zobacz: Jak wybrać statyw? Podsumowując i odpowiadając jednocześnie na pytanie – dla kogo pełna klatka można powiedzieć jedno – dla zawodowców których stać na wysokiej jakości szkła, dla osób przyzwyczajonych do systemu małego obrazka i chcących korzystać wyłącznie z obiektywów FX. Osobiście uważam, że przesiadka wiąże się z takimi kosztami, że ponieść je powinni Ci którzy dzięki temu zarabiają. Dla nich lepsza plastyka, szczegóły i jakość to być albo nie być na rynku pracy, my o ile nie wygraliśmy na loterii skupmy się lepiej na inwestycji w szkła. Spis treści Najlepsze obiektywy EISA 2021 Najlepsze obiektywy EISA 2019 Najlepsze obiektywy EISA 2018 Najlepsze obiektywy EISA 2017 Najlepsze obiektywy EISA 2016 Najlepsze obiektywy EISA 2015 1/6 Następny » Nagrody EISA zostały rozdane. Jakie modele zawiera najnowszy ranking obiektywów na 2021 rok wg EISA? EISA (European Imaging and Sound Association) to stowarzyszenie, do którego należą przedstawiciele wybranych mediów poświęconych fotografii oraz systemom audio-wizualnym. Co roku wybierają oni najlepsze modele w kilku kategoriach. Znamy już najlepsze aparaty 2021 według EISA, teraz zobaczmy, jakie obiektywy wybrano. Ranking najlepszych obiektywów 2021 roku zawiera zarówno stałki, jak i zoomy. Sprawdźmy, jaki obiektyw warto kupić w 2021 roku wg EISA. Tamron 17-70mm F/ Di III-A VC RXD Najlepszy obiektyw roku 2021 / 2022 Tamron 17-70mm F/ Di III-A VC RXD Obiektyw ten to odpowiedź na oczekiwania użytkowników bezlusterkowców Sony. Tym dawno marzył się jasny zoom, który będzie uniwersalny. Ten model posiada te cechy, a przy tym jest rozsądnie wyceniony. Tamron 17-70 mm f/2,8 Di III-A VC RXD jest idealnym wyborem dla entuzjastów fotografii, którzy używają aparatów Sony z matrycami APS-C i poszukują wysokiej jakości zoomu. Oferuje wyjątkowo użyteczną kombinację dużej jasności i szerokiego zakresu ogniskowej 26-105 mm (dla 35 mm), bez uszczerbku dla jakości optycznej. Obiektyw jest odporny na złe warunki atmosferyczne, pasuje do wyższej klasy modeli z serii Alpha 6000, a jego efektywna stabilizacja optyczna umożliwia fotografowanie z ręki przy długich czasach otwarcia migawki bez rozmycia spowodowanego drganiami aparatu. Ponadto jego system AF jest cichy i dokładny, a jednocześnie w pełni kompatybilny z funkcjami takimi jak Eye AF. Ogólnie rzecz biorąc, jest to świetny wybór do codziennego fotografowania. Sony FE 14mm GM Najlepszy obiektyw szerokokątny roku 2021 / 2022 Sony FE 14mm G Master To szerokokątny i jasny obiektyw, a połączenie tych dwóch cech już go znacząco wyróżnia. Dodajmy do tego znakomitą optykę G Master, która gwarantuje ostrość całego kadru nawet na „pełnej dziurze” i mamy przepis na sukces. Ten niezwykle kompaktowy, ultraszerokokątny, o dużej jasności obiektyw stałoogniskowy klasy premium łączy w sobie najnowsze osiągnięcia Sony w dziedzinie projektowania optycznego i technologii produkcji rektalinarnego obiektywu o ogniskowej 14 mm i jasności f/1,8, który jest równie łatwy do noszenia w terenie co i do użytku studyjnego. Kompaktowe wymiary i niewielka waga nie wpływają jednak negatywnie na wysoką jakość rejestrowanego obrazu i dużą odporność na warunki atmosferyczne. Dzięki starannej korekcji optycznej obiektyw Sony FE 14 mm f/1,8 GM imponująco dobrze sprawdza się w przypadku fotografowania krajobrazów, nocnych scenerii jak i architektury. 9-listkowa przysłona i elementy optyczne obiektywu typu XA umożliwiają uzyskanie atrakcyjnego bokeh, a liniowe silniki AF dbają o szybkie i dokładne działanie systemu ustawiania ostrości. Tamron 11-20mm F/ Di III-A RXD Najlepszy obiektyw zoom roku 2021 / 2022 (APS-C) Tamron 11-20mm F/ Di III-A RXD Kolejna propozycja od Tamrona w tym zestawieniu to jasny zoom. Mamy więc połączenie szerokości i uniwersalności. A to wszystko w połączeniu z dobrą ceną. Zaprojektowany do użytku z aparatami Sony z mocowaniem typu E, jest pierwszym na świecie ultraszerokokątnym obiektywem zmiennoogniskowym do aparatów bezlusterkowych APS-C, który może pochwalić się dużą jasnoscią f/2,8. Jest kompaktowy i lekki, a jednocześnie umożliwia uzyskanie obrazów o najwyższej jakości. Jego minimalna odległość fotografowania wynosi tylko 15 cm przy najkrótszej ogniskowej, dzięki czemu idealnie nadaje się też do fotografowania z bliska. Silnik autofokusu typu RXD jest cichy oraz precyzyjnie i szybko ustawia ostrość na dowolnym obiekcie, co jest szczególnie ważne przy nagrywaniu filmów. Jest to idealny wybór do fotografowania z niezwykle szerokimi kątami widzenia z ciekawą perspektywą. Sony FE 12-24mm GM Najlepszy obiektyw zoom roku 2021 / 2022 (pełna klatka) Sony FE 12-24mm GM Obiektyw Sony posiada niezły zakres ogniskowych i stałe światło. Nie brak mu również wysokiej jakości optycznej, charakterystycznej dla serii G Master. Ten ultraszerokokątny zoom Sony o dużej jasności to naprawdę niesamowity obiektyw o niezwykłych parametrach optycznych, porównywalnych z najwyższej klasy obiektywami typu premium. Ostrość jest bardzo imponująca od brzegu do brzegu, nawet przy maksymalnym otworze. Obiektyw jest również zadziwiająco kompaktowy, biorąc pod uwagę kąt widzenia 122° i otwór względny f/2,8. Wysoka jakość wykonania obejmuje uszczelnienie przed warunkami atmosferycznymi oraz wodo i olejoodporną powłokę fluorową na przednim elemencie. Szybki i dokładny autofokus sprawia, że ten obiektyw jest użytecznym narzędziem zarówno dla fotografów krajobrazu, jak i fotoreporterów. Sony FE 50mm GM Najlepszy obiektyw typu standard roku 2021 / 2022 Sony FE 50 mm Kolejny model Sony w tym zestawieniu wyróżnia się dużą jasnością. Ten ultrajasny obiektyw dzięki swojej optyce zapewnia wysoką jakość nawet przy maksymalnie otwartej przysłonie. Ten unikalny, standardowy obiektyw łączy w sobie wyjątkową jakość obrazu i wysoką jasność z niezwykle kompaktową i lekką konstrukcją. 11-listkowa, okrągła przysłona i soczewki XA umożliwają uzyskanie przyjemnego efektu bokeh. Jest on wyposażony w pierścień przysłony, który można przełączać między działaniem klikanym i bezklikowym, ma pyło i bryzgoszczelną konstrukcję oraz cztery liniowe silniki autofokusu typu XD, które umożliwiają szybkie i precyzyjne działanie systemu AF oraz skuteczne śledzenie ostrości. Ten obiektyw to doskonałe narzędzie do wykonywania portretów, fotografowania scen nocnych i fotografii ogólnej. Tamron 150-500mm F/ Di III VC VXD Najlepszy teleobiektyw roku 2021 / 2022 Tamron 150-500mm F/ Di III VC VXD Kolejny Tamron wybrany przez EISA. Charakteryzuje się znakomitym zakresem ogniskowych i całkiem niezłą jasnością przy relatywnie niezłej cenie. Tamron 150-500 mm f/5-6,7 Di III VC VXD to ultrateleobiektyw zmiennoogniskowy Tamrona z mocowaniem Sony E o zakresie ogniskowych idealnym do fotografowania dzikiej przyrody, sportu i akcji przy zachowaniu imponująco kompaktowej konstrukcji. Jego minimalna odległość fotografowania wynosi 60 cm przy ogniskowej 150 mm, co zapewnia maksymalne powiększenie 1:3,1 ważne dla fotografujących z bliska. Powłoka Broad-Band Anti-Reflection eliminuje efekt zjawy i flary, a optykę chroni odporna na wilgoć konstrukcja wraz z powłoką fluorową na przedniej soczewce. Jest to pierwszy obiektyw Tamrona do pełnoklatkowych aparatów bezlusterkowych, który ma optyczną stabilizację obrazu umożliwiającą ostre fotografowanie z ręki. Nikon NIKKOR Z 70-200mm f/ VR S Najlepszy profesjonalny zoom roku 2021 / 2022 Nikon NIKKOR Z 70-200mm f/ VR S Klasyczny, można by rzec, teleobiektyw od Nikona, tyle że w wydaniu bezlusterkowym. Producent rozwija ofertę bezlusterkowców, a wraz z nią – dedykowanych jej obiektywów. Jak można się spodziewać po obiektywie z najwyższej półki, przeznaczonym do profesjonalnego użytku, ten jasny zmiennoogniskowy teleobiektyw jest tak zaawansowany, jak to tylko możliwe. Optycznie jest znakomity, łączy wysoką ostrość ze skutecznym tłumieniem aberracji. Inne pożądane cechy to: odporna na warunki atmosferyczne konstrukcja, szybki, cichy i dokładny autofocus oraz skuteczna stabilizacja optyczna. Konfigurowalny pierścień sterujący, dwa programowalne przyciski i górny panel wyświetlacza umożliwiają niezrównany poziom kontroli. To wszystko sprawia, że mamy fantastyczny obiektyw, który idealnie nadaje się do szerokiej gamy zastosowań, rozpoczynając od rejestracji dzikiej przyrody i sportu, po portrety i wykonywanie zdjęć ślubnych. Sigma 85mm DG DN | Art Najlepszy obiektyw portretowy roku 2021 / 2022 Sigma Art 85mm DG DN Seria Art od Sigmy to zawsze gwarancja najwyższej jakości. Stałka 80 mm gwarantuje piękny bokeh i świetną jakość optyczną, którą pokochają fotografowie. Sigma stworzyła obiektyw, który na nowo definiuje fotografię portretową, łącząc idealną ogniskową z technologią, która zapewnia najwyższej jakości rezultaty optyczne. Zaprojektowany specjalnie dla pełnoklatkowych bezlusterkowców, ma lekką i kompaktową obudowę wyróżniającą się doskonałą jakością wykonania, w tym odpornością na kurz i zachlapania. Użytkownicy będą cieszyć się ostrym obrazem bez żadnych aberracji, dzięki zastosowaniu pięciu elementów SLD i jednego elementu asferycznego, a także najnowszego szkła o wysokim współczynniku załamania światła. Otwór względny f/1,4 umożliwia uzyskanie pięknego artystycznego efektu bokeh, który zadowoli zarówno profesjonalnych, jak i zaawansowanych fotografów. Laowa Argus 33mm f/ CF APO Najlepszy obiektyw manualny roku 2021 / 2022 Laowa Argus 33mm f/ CF APO W tegorocznym zestawieniu znalazło się miejsce dla najlepszego obiektywu manualnego. Tytuł ten przypadł modelowi Laowa, co nie powinno dziwić. Obiektyw ten charakteryzuje się najwyższą na rynku jasnością i świetną jakością wykonania. Laowa Argus 33 mm f/0,95 CF APO to wyjątkowo jasny standardowy obiektyw do bezlusterkowców z matrycami APS-C. Ten ultra jasny obiektyw jest idealny zarówno do fotografowania przy słabym oświetleniu, jak i do uzyskania wyjątkowo małej głębi ostrości – zwłaszcza w połączeniu z minimalną odległością fotografowania wynoszącą 35 cm. Dzięki swojej apochromatycznej konstrukcji, kolorowe obwódki towarzyszące zazwyczaj zdjęciom wykonanym przy maksymalnie otwartej przysłonie są niezwykle dobrze kontrolowane. Duży kąt obrotu pierścienia ostrości, minimalne zmiany przy ostrości przy zmianie odległości zdjęciowej i bezstopniowy pierścień przysłony sprawiają, że obiektyw jest również idealny do użytku wideo. Laowa Argus 33 mm jest dostępny w mocowaniach Canon RF, Fujifilm X, Nikon Z i Sony E. Nikon NIKKOR Z MC 50mm f/ Najlepszy obiektyw makro roku 2021 / 2022 Nikon NIKKOR Z MC 50mm f/ Tytuł najlepszego obiektywu makro trafił do propozycji Nikona. To kolejny bezlusterkowy model Nikona, który został doceniony. Ten niedrogi, kompaktowy i lekki standardowy obiektyw makro do aparatów Nikon Z umożliwia odwzorowanie 1:1 przy minimalnej odległości ustawiania ostrości wynoszącej 16 cm. Konstrukcja optyczna wykorzystuje zarówno asferyczne, jak i o bardzo niskiej dyspersji elementy optyczne, aby zminimalizować aberrację chromatyczną. Powłoka fluorowa chroni przednią soczewkę obiektywu, a tubus jest uszczelniony przed kurzem, zanieczyszczeniami i wilgocią, dzięki czemu można go używać w trudnych warunkach. Obiektyw ma cichy pierścień sterujący, za pomocą którego można ustawić przysłonę lub czułość ISO. W połączeniu z aparatem z serii Z w formacie DX obiektyw ma kąt widzenia odpowiadający 75 mm, co czyni go doskonałym wyborem zarówno do wykonywania zdjęć makro, jak i portretów. Laowa 15mm f/ Zero-D Shift Najlepszy obiektyw do specjalnych zastosowań roku 2021 / 2022 Laowa 15mm f/ Zero-D Shift Ten obiektyw z kolei został wyróżniony ze względu na zastosowanie – w architekturze i wnętrzach, bo jego konstrukcja idealnie koryguje perspektywę. Jest to obecnie obiektyw o najszerszym kącie widzenia na rynku z przesunięciem kątowym, charakteryzujący się wytrzymałą stalową konstrukcją i doskonałym wykonaniem. Zaprojektowany do użytku z aparatami pełnoklatkowymi, zarówno bezlusterkowymi, jak i lustrzankami cyfrowymi, umożliwia przesunięcie o ±11 mm, co czyni go idealnym do korygowania perspektywy w fotografii architektury i wnętrz. Pomimo bardzo trudnej do stworzenia i skomplikowanej konstrukcji optycznej jest znacznie tańszy niż inne ultraszerokokątne obiektywy z przesunięciem. Wszystkie aspekty obsługi są ręczne, w tym ustawianie ostrości, przysłony i mechanizmu przesunięcia za pomocą unikalnego pokrętła, które jest zarówno precyzyjne, jak i łatwe w użyciu. Dzięki kompaktowym wymiarom, niewielkiej wadze i płynnej, niezawodnej pracy obiektyw jest doskonałym wyborem do fotografowania architektury. Canon RF 100mm Macro IS USM Innowacja roku 2021 / 2022 Canon RF 100mm Macro IS USM Nowy obiektyw Canona do bezlusterkowców charakteryzuje się ponadprzeciętnymi parametrami w zakresie makrofotografii. Podczas gdy większość producentów rozwinęła swoją gamę pełnoklatkowych obiektywów bezlusterkowych, naśladując najpopularniejsze konstrukcje lustrzanek jednoobiektywowych, Canon konsekwentnie wykazywał większą wyobraźnię. Nowo skonstruowany Canon RF 100 mm f/2,8 ma najwyższy współczynnik powiększenia spośród wszystkich obiektywów makro z autofocusem, wynoszący 1,4×, dzięki czemu użytkownicy aparatów z systemem EOS R mogą wypełnić cały kadr obiektem o wymiarach zaledwie 26 × 17 mm. Obiektyw ma również nowy pierścień kontroli aberracji sferycznej, który dostosowuje płynność rozmycia pierwszego planu lub tła. Razem te dwie innowacje tworzą nowe możliwości twórczej ekspresji w fotografii makro. Na kolejnej stronie znajdziecie archiwalne propozycje – to obiektywy nagrodzone przez stowarzyszenie EISA w latach ubiegłych. 1/6 Następny » Spis treści Najlepsze obiektywy EISA 2021 Najlepsze obiektywy EISA 2019 Najlepsze obiektywy EISA 2018 Najlepsze obiektywy EISA 2017 Najlepsze obiektywy EISA 2016 Najlepsze obiektywy EISA 2015 Szczerze… ten wpis planowałem nieco później. Jednak żeby pójść naprzód trzeba przebrnąć przez ten temat. Ta wiedza naprawdę przyda Ci się przy następnych wpisach. Ostrzegam, będzie trochę trudno – ekwiwalent ogniskowej jest chyba jednym z najbardziej niezrozumiałych tematów. W internecie często można spotkać błędne tłumaczenie tego zagadnienia. W tym wpisie postaram się rozwiązać te zagadkę raz na zawsze! Gotowy? Pewnie zauważyłeś, że dziś większość aparatów to niepełne klatki. Nie chodzi tylko o lustrzanki, ale również o bezlusterkowce, kompakty czy nawet telefony. Mniejsza powierzchnia matrycy wiąże się z pewną przypadłością optyczną… Jednak zanim zacznę mówić o ekwiwalencie zapoznaj się (jeśli nie zrobiłeś tego wcześniej) ze wpisami o ogniskowej (link) i o pełnej/niepełnej klatce (link). Ta wiedza będzie bardzo przydatna do zrozumienia o czym piszę. Łatwo nie będzie! Pełna klatka a ogniskowa No dobra, zacznę od czegoś prostego – pełnej klatki. Tu sytuacja jest naprawdę banalna. Podłączając obiektyw o jakiejś ogniskowej (nazwijmy ją 'XXmm’) do aparatu z FF, będziesz miał dokładnie taką ogniskową i taki kąt widzenia, jaki on zapewnia. To znaczy, że jeśli podepniesz do swojego pełnoklatkowego body obiektyw o ogniskowej 50mm – to masz do dyspozycji dokładnie taki kąt widzenia, jaki daje 50mm (tak samo będzie w każdym innym przypadku). Nic się nie zmienia – proste i klarowne! Zaczynają się schody Sytuacja robi się bardziej skomplikowana w przypadku cropa. Jak już wiesz z wpisu o wielkościach sensora, APS-C ma mniejszą matryce niż w FF. Obiektyw więc rzutuje obraz na mniejsza powierzchnię. Przez to kąt widzenia obiektywu ulega zwężeniu. Wiem, brzmi to pokracznie. Postaram się to zobrazować używając małego uproszczenia. Mniejszy sensor nie będzie wykorzystywał całego obiektywu, a jedynie jego fragment. „Będzie patrzył” tylko przez środek szkła, a pełna klatka (ze względu na większą matrycę) będzie używać całej powierzchni obiektywu. Chyba najłatwiej będzie jak zobaczysz o czym mówię: (przesuń suwak w lewo lub prawo) Mam nadzieję, że teraz rozumiesz. Crop „wytnie” sobie tylko tyle obiektywu, ile będzie mógł. Reszty po prostu nie wykorzysta – odrzuci. Ekwiwalent (mnożnik) ogniskowej To, że obiektyw „patrzy” tylko przez środek ma pewien wpływ na to, co sam zobaczysz w wizjerze swojego aparatu. Tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Podpinając ten sam obiektyw do aparatów o różnej wielkości matryc otrzymasz zupełnie inne zdjęcia. To zjawisko to właśnie ekwiwalent ogniskowej – nazywany też mnożnikiem ogniskowej. To termin umowny. Po podpięciu obiektywu do cropa będzie on miał mniejszy kąt widzenia (będzie „widział węziej”). Da to wrażenie, że zdjęcie zostało zrobione obiektywem o dłuższej ogniskowej niż ta, którą faktycznie posiada. Żebyś to lepiej zrozumiał użyje przykładu. Obiektyw 50mm – na pełnej klatce będzie miał wszelkie właściwości 50mm – to już ustaliliśmy wcześniej. Jednak podpinając go do APS-C Canona będziesz miał wrażenie, że obiektyw ma około 80mm (w przypadku Nikona, Fuji, Sony, itp. będzie to około 75mm)! Szalone, prawda? (przesuń suwak w lewo lub prawo) Crop nie zmienia ogniskowej!!! Zanim przejdę dalej ustalę jedną rzecz – mnożnik ogniskowej nie ma jakiegokolwiek realnego fizycznego przełożenia na ogniskową. W internecie wielokrotnie spotkałem się ze stwierdzeniem, że podpinając obiektyw do niepełnej klatki zmienia się jego ogniskowa. Otóż nie! Ogniskowa się nie zmienia. Zmienia się jedynie kąt widzenia danego obiektywu. Mówiąc prościej – będzie Ci się wydawało, że jesteś bliżej fotografowanego obiektu. Mówiąc jeszcze prościej – zdjęcie zrobione cropem jest wycinkiem zdjęcia wykonanego aparatem pełnoklatkowym. Jak obliczyć ekwiwalent? Dlaczego się tak dzieje? Właśnie ze względu na mniejszą powierzchnię matrycy. To czysta matematyka! Matryca APS-C Canona jest o raza mniejsza od pełnej klatki (Nikona, Fuji, Sony, itp, | Micro 4/3 jest 2x mniejsze). Taka mniejsza matryca „widzi” raza węziej niż jej większa siostra. Stąd właśnie ten ambaras. Obliczenie ekwiwalentu jest dość proste: Ogniskowa × = Ekwiwalent. (lub dla Nikona, itd…: | dla M4/3: 2x) Zostając przy przykładzie 50mm: 50mm × = 80mm (lub dla Nikona, itd…: 50mm × = 75mm | M4/3: 50mm × 2 = 100mm) To samo stanie się z jakimkolwiek innym obiektywem. Dla przykładu: 35mm podpięty do APS-C Canona będzie miało ekwiwalent 56mm (Nikona: 52mm, M4/3: 70mm). Obiektyw 100mm będzie miał ekwiwalent ogniskowej sięgający 160mm (Nikona: 150mm, M4/3: 200mm). Co z obiektywami przeznaczonymi do CROPA? Pewnie zastanawiasz się teraz, czy jeśli obiektyw jest dedykowany do niepełnej klatki, to też przelicza się ogniskową. Tak – trzeba. Stosując mały skrót myślowy: ogniskowa obiektywu jest zawsze podawana dla pełnej klatki. Jeśli podpiąłbyś szkło dedykowane APS-C do FF (czasami nie jest to możliwe i może uszkodzić lustro), to miałoby ono kąty widzenia dokładnie takie, jakimi charakteryzuje się dana ogniskowa. Czym się więc różnią obiektywy do pełnej i niepełnej klatki? Te pierwsze są przeważnie dużo droższe (są też przeważnie cięższe i większe) od tych drugich – muszą takie być, muszą pokryć większą matrycę. Zatem logiczne jest, że obiektyw dedykowany pełnej klatce można podpiąć pod cropa (wytnie sobie tyle, ile mu potrzeba), ale nie zadziała to w przeciwnym kierunku. Obiektywy do APS-C nie pokryją całej powierzchni pełnej klatki i najprawdopodobniej wystąpi winietowanie i inne niepożądane efekty. Czy warto więc kupować obiektywy dla niepełnej klatki do niepełnej klatki? Moim zdaniem tak! Są projektowane pod konkretny typ matrycy – projektanci starają się dopracować taki obiektyw tak, żeby jak najlepiej pracował z taką matrycą (np. był jak najostrzejszy). Projektując obiektyw dla pełnej klatki inżynierowie skupiają się głównie na niej – i to na niej taki obiektyw ma być jak najlepszy. Poza tym szkiełka do APS-C są najczęściej tańsze! Więc czego chcieć więcej? 😀 Koniec wykładu To chyba wszystko, co mogę napisać. Jeśli masz jakieś uwagi czy pytania – coś jest niezrozumiałe – podziel się tym w komentarzu. Nie zapomnij polubić mnie na Facebooku (link), zostawić followa na Instagramie! (link). Zapisz się też do facebookowej grupy [Szkoła Fotografii] (link) i zerknij na inne wpisy (link) 🙂

obiektyw dx do pełnej klatki